w ,

Bunt Wiosny wobec zadań religijnych w książce od muzyki

lekcja muzyki szkola
ca34f230 631c 4576 b2df
Źródło: Polityka.pl

Sprzeciw wobec zamieszczaniu w podręczniku od muzyki dla szkół podstawowych treści o charakterze religijnym, wyraziła partia Roberta Biedronia – Wiosna. Lewica progresywna w Polsce od dawna podkreśla, że państwo powinno być świeckie, w związku z czym, absurdalne jest narzucanie w nauce teorii o charakterze religijnym.

Progresywna Wiosna udostępniła na swoim Facebooku zdjęcie strony podręcznika, na której znajdowały się trzy zadania, związane z religią chrześcijańską. W jednym dziecko miałoby wskazać różnice brzmieniowe w dwóch kolędach, w drugim zaśpiewać jedną z nich, a w kolejnym zastanowić się jakie tytuły kolęd obrazują ilustracje z postaciami.

podrecznik klasa 1 muzyka
Źródło: Facebook

Edukacja okiem wolnościowca

Z jednej strony, każdy wolnościowiec zgodzi się, że państwo nie powinno indoktrynować przymusowo kogokolwiek treściami, które nie są zgodne z jego światopoglądem i przekonaniami. Z drugiej jednak, czy na tej stronie podręcznika mamy w ogóle z indoktrynacją do czynienia?

Kultura chrześcijańska, bez względu na nasze przekonania, jest częścią kultury Europejskiej, czyli nie tylko państwa polskiego, ale większości krajów Europy. Śpiewanie kolęd czy nawiązywanie do narodzin Jezusa jest co roku normą w każdym roku. Większość społeczeństwa utożsamia się z katolickim wyznaniem, a na obrzędach śpiewa katolickie pieśni, co musi wiązać się z muzyką.

Z perspektywy wolnościowej, wszystko powinno zależeć od właścicieli szkół oraz ich klientów. Placówki edukacyjne decydowałyby o wyborze książek, służących do nauki na przeprowadzanych w ich klasach zajęciach. Klienci, czyli rodzice, negocjowaliby albo uzgadniali zakres literatury, a nawet kształt i charakter zajęć, jeśli mieliby wątpliwości.

Jeśli lekcja muzyki czy historii byłaby za bardzo nasiąknięta katolicyzmem, w wolnościowym państwie rodzic powinien mieć prawo wypisać swoje dziecko z tych zajęć. Niestety, obecnie w zbiurokratyzowanym, scentralizowanym systemie edukacji, jest to nierealne. Historia i muzyka jako przedmioty są obowiązkowe – czyli narzucone odgórnie przez państwo.

Co myślisz?

Jeden komentarz

Dodaj odpowiedź

Dodaj komentarz

glapinski

Szef NBP Adam Glapiński: gotówka to podstawa wolności obywateli

kobiety zarzad firmy kadry

W Niemczech zacznie obowiązywać obecność kobiet w zarządach firm