w , ,

Doktor medycyny ostrzega przed fakenewsami o koronawirusie.

dr hab tomasz dzieciatkowski
tomasz dzieciatkowski
Źródło: onet.pl

Naukowcy, zajmujący się medycyną są ogólnie zgodni co do tego, że koronawirus jest niebezpieczny i wszyscy powinniśmy stosować się do niezbędnych zasad ochrony zdrowia, by radykalnie ograniczyć jego rozprzestrzenianie się. Dodatkowo, brakujące miejsca w szpitalach są kolejnym mocnym powodem, aby wszyscy dostosowali się do elementarnych wymogów sanitarnych.

Dlatego rzeczą niepokojącą są dla nich pojawiające się w internecie artykuły, negujące skuteczność maseczek, a zwłaszcza negujące istnienie samego wirusa. Swoim niepokojem podzielił się dr. hab. nauk medycznych, wirusolog i mikrobiolog – Tomasz Dzieciątkowski z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.

Wraz pandemią mamy narastającą infodemię wiadomości na temat COVID-19, zwłaszcza w mediach społecznościowych. Nieprawdziwe informacje są niebezpieczne, mogą nawet “zabijać” – powiedział dr hab. Tomasz Dzieciątkowski

Doktor przestrzega również, że koronawirus nie jest wymysłem żadnych dziwnych organizacji, tylko faktem, obciążającym nas wszystkich:

Koronawirus nie jest tworem sztucznym, jeśli ktoś w to wierzy, to muszę go rozczarować. Wyewoluował on naturalnie, tak jak to się często dzieje w świecie wirusów – zaznacza doktorMamy szybki i duży dostęp do informacji w Internecie, ale wiele osób nie ma umiejętności weryfikacji dostępnych w nim informacji, dlatego dalej przekazują wszystkie otrzymane fake newsy – dodaje

Kto jest za to odpowiedzialny?

uczucie zamyslenia zastanawianie sie lub wyobrazanie sobie pomyslow marzenie i patrzenie w gore aby skopiowac przestrzen 1194 108717
Źródło: freepik.com

Szerzenie w mediach społecznościowych fałszywych informacji jest niepokojące. Często niektórzy powtarzają, że kłamstwo powtarzane tysiąc razy, staje się prawdą. Krzywdzące w sposób szczególny jest to, że osoba wypowiadająca się na dany temat bez dostatecznej wiedzy, stosująca w rozumowaniu błędy poznawcze, cieszy się większą popularnością i poważaniem od faktycznych ekspertów.

Jednak zadajmy sobie pytanie: kto naprawdę jest za to odpowiedzialny? Czy wyłącznie internauci i publicyści, promujący niekoniecznie prawdziwe informacje? A może rząd, który bezsensownymi obostrzeniami rozwściecza ludzi, narażając ich na bankructwo finansowe, pozbawiając źródła zarobku, nie proponując nic konstruktywnego i sensownego?

Zamykanie kin, restauracji, centrów fitness czy siłowni z powodu ryzyka zakażenia, było jak wsadzanie noża w plecy człowiekowi. Właściciele biznesów, z których się utrzymują i pracownicy, którzy zarabiają na codzienne życie, zostali postawieni w paskudnej sytuacji finansowej. Martwią się o swoje codzienne życie, chcą normalnie pracować, aby mieć na jedzenie, utrzymanie domu czy inne wydatki.

Na protestach przeciwko obostrzeniom, gdzie uczestnicy bronią głównie przedsiębiorców i miejsc pracy, zjawiały się osoby, promujące poglądy antynaukowe. W trakcie wypowiedzi, w której “antynaukowcy” podkreślają, że stają w obronie polskich przedsiębiorstw, przekazują różne, niepotwierdzone naukowo treści, jako dowód na bezsensowność wprowadzanych regulacji.

Poszkodowani ludzie przez rząd myślą tylko o tym, by wrócić do dawnego normalnego życia. Dlatego nie zważają, nie analizują szczegółowo czy dana teza naukowa jest prawdziwa czy fałszywa. W promotorach pseudonaukowych twierdzeń widzą przedstawicieli ich własnych interesów. Twierdzą, że działają w ich imieniu. W związku z tym, poglądy antynaukowe stopniowo trafiają do jak największego grona osób, poprzez przekazywanie.

Bezskuteczna walka

bafb1818abb805fdc352bd99fe90
Źródło: wprost.pl

W okresie rozwoju epidemii koronawirusa, należało wprowadzić takie mechanizmy, które jednocześnie chroniłyby zdrowie obywateli i nie narażały dobrze prosperujących przedsiębiorstw na upadek.

Większość ludzi słusznie przewidywała kolejną falę zakażeń na jesień. Niestety rząd zamiast wspierać finansowo szpitale, przygotowywać je na drugie uderzenie wirusa, wolał wydawać pieniądze dla swych partyjnych kolegów. Nie podjął się negocjacji ze wszystkimi przedstawicielami branż, zignorował ich sytuację, a za swoją nieudolność w tym zakresie, postanowił im zniszczyć życie odbierając możliwość zarobku.

Przedsiębiorcy niezadowoleni i zaniepokojeni o swój byt są na tyle przejęci tą decyzją, że poparliby kogokolwiek, kto cofnąłby bezmyślnie wprowadzony lockdown. Tak samo pracownicy, którzy też przecież mają swoje rodziny i wydatki. Rzeczywistość jest bowiem taka, że bez pracy, nie ma kołaczy!

Tzw “antynaukowy szur”, choćby wypowiadał publicznie antynaukowe twierdzenia, staje w obronie poszkodowanych przez lockdown, ukazując swój bunt przeciw władzy. Dlatego ludzie słyszą od niego swój własny język. Chcą zarabiać, pracować, żyć normalnie.

Naukowiec, który tylko teoretyzuje o zagrożeniu, ponadto, ma kiepskie wsparcie w postaci nieudolnego i szkodliwego rządu (PiSowcy zaznaczają, że powołują się na zalecenia lekarzy, ekspertów medycznych), staje się wagonem na bocznym torze.

To nie jest wyłącznie wina internautów i publicystów, że brednie o nieistnieniu wirusa zdobywają dużą popularność. Winny jest rząd, który wprowadzając bezsensowne obostrzenia i nierozsądnie odpowiadając za finanse publiczne, zniechęca Polaków do wspólnej solidarności i walce z niebezpiecznym wirusem. Wprowadza szkodliwe przepisy, zasłaniając się radami epidemiologów i wirusologów. Ich interpretacja nie musi iść w parze z normalnym, codziennym życiem

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

patkowski

Skutki zamknięcia gospodarki: wpływy z VAT spadły o 1,6 mld. “Czym więcej się zadłużymy, tym mniej będziemy biedni”

PILNE

W środę idzie paraliż komunikacyjny – strajkują taksówkarze