w ,

“Giełda już się zaszczepiła. Już nie będzie takiej paniki” – Longterm i Wapniak

Wapniak: Mam nadzieję, że ton rok będzie ciekawy pod względem inwestycyjnym. Dużo będzie się działo w gospodarce. Surowcowo parkiety rozgrzane do czerwoności. O tym też dzisiaj będziemy rozmawiać. Jak tam Twoje oczekiwania względem rynku amerykańskiego i polskiego na te najbliższe miesiące?

Albert Longterm Rokicki: Wspomniałeś o surowcach. Od dawna jestem zwolennikiem tezy, że mamy hosse surowcową i ona jeszcze potrwa ładnych kilka lat. Nie zdziwiłbym się gdyby to był początek megatrendu jak na akcjach amerykańskich od 2009 roku. Tym razem wybraną klasą aktywów – moim zdaniem – będą surowcę, ponieważ będą odzwierciedlały stopniowy powrót inflacji. Gdzieś tam za rogiem się już pojawia – jak to wielu sceptyków i zwolenników teorii spiskowych – sądzi, że inflacja jest ukrywana, tuszowana, ale sami wiemy po codziennych zakupach żywności, że inflacja rośnie. Żywność nie ma dużego udziału w koszyku inflacyjnym, szczególnie w krajach rozwiniętych. Dlatego podaje się niższą niż ona jest odczuwana przez zwykłego Kowalskiego czy Mr. Smith w USA.

Cały czas jestem optymistą, ale już ostrożnym. Siłą rozpędu przy takim dodruku to jeszcze wiele miesięcy może rosnąć czy utrzymywać się na bardzo wysokim poziomie, ale korekta jest nieunikniona, szczególnie w USA – Nasdaq, DowJones, Russel to są indeksy przegrzane.

W: Zostając przy tych surowcach – właśnie pytanie czy to nie jest ten wzrost na surowcach jest na takich oczekiwaniach inflacyjnych, bo wszyscy są, że inflacja rośnie. Ja jestem w obozie presji deflacyjnej i jest wiele krajów, które już raportują deflacje. Przy kreacji pieniądze chodzi o to jak dużo kredytów jest branych, a na chwile obecną jest mniej branych niż rok temu. Szczególnie przedsiębiorstwa biorą mniejsze kredyty niż kiedyś i pytanie: czy tutaj nie działa po prostu zwykła wojna handlowa między Chinami i Stanami Zjednoczonymi, gdzie są przepychanki ceł, właśnie może ceny surowców poszły w górę, to się odbija na portfelach zwykłych obywateli. To jest pytanie. Zobaczymy za rok co się stało z tymi surowcami.

ALR: Przyszłości nie znamy. Ja też nie wiem co się wydarzy. Obstawiam taki scenariusz, ale Twój deflacyjny też by mnie nie zdziwił. Po takiej euforii szczepionkowej, stymulacyjnej może w drugiej połowie tego roku, że przyjdzie taki moment – sprawdzam, moment otrzeźwienia. Wszyscy wtedy się przekonamy, że okej, wygraliśmy z wirusem, jest pod kontrolą, ale gospodarka jest w zgliszczach i jeżeli by zdjąć rekordową pomoc rządu i banków centralnych to się okaże, że sytuacja nie jest tak różowa jak giełdy wyglądają.

W: Nowy scenariusz zakłada, że nowa mutacja robi spustoszenie, głęboki lockdown i jednak nie mamy wygaszenia pandemii tylko trzecia fala?

ALR: Jest to jakieś ryzyko, ale zostawiam to ekspertom, wirusologom. Mam nadzieję, że nie, ale nie można takiego scenariusza wykluczyć. Ciężko przypuszczać, że ten nie będzie miał mutacji, bo każdy wirus ma. Ostrożność jest bardzo wskazana, aczkolwiek załamanie w marcu, kwietniu ubiegłego roku było szczepionką na rynku. Giełda już się uodporniła na koronawirusa. Już nie będzie takiej paniki.

Podobnie jak przy kryzysie greckim, gdzie rynek nauczył się żyć z takim zagrożeniem. Jak w Rosji z terroryzmem – jest to uderzenie, ale potem eksperci uspakajają, że da się z tym żyć, można z tym prowadzić działalność gospodarczą. Tak było z wojnami Trumpa, wieloma sytuacjami w historii.

Największym zagrożeniem jest złowroga inflacja w tym momencie, ponieważ wiemy, że banki centralne mogą drukować w momencie kiedy nie ma zagrożenia inflacyjnego. Kiedy inflacja wymsknie się spod kontroli, bo wtedy instytucje by musiały hamować gospodarkę w imię utrzymania wartości pieniądza. Niestety, jest to ciężki wybór, ale głównym mandatem banków centralnych jest trzymanie pieniędzy pod kontrolą.

W USA drugim mandatem jest zatrudnienie, gdzie prezes FED musi pilnować, aby było pełne zatrudnienie, więc nawet jak przekroczą granicę inflacyjną to mogą się zasłonić.

W Polsce NBP skupia się tylko na wartości.

Oficjalnie, nie ma co ukrywać, ale jeszcze nie ma mowy o wysokiej inflacji.

(…) Zapraszamy na cały wywiad.

Co myślisz?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Sondaż dla Business Insider Polska. Polacy nie chcą lockdownu

Sondaż dla Business Insider Polska. Polacy nie chcą lockdownu

Szczepienia na COVID. Szef KPRM: dostawa Moderny odwołana

Szczepienia na COVID. Szef KPRM: dostawa Moderny odwołana