w , ,

Norweskie badania mówią jasno: Zamykanie siłowni nie ma żadnego sensu!

fitness silownie koronawirus
fitness silownie koronawirus
Źródło: propertynews.pl

Norwescy naukowcy przeprowadzili badanie na ok. 4 tysięcy osób. Polegało ono na podział badanych w grupy, gdzie jedna miała uczęszczać na siłownie, a druga w ogóle nie korzystać z takich miejsc. Po upływie 3 tygodni wszystkich z grup poddano testom na obecność koronawirusa.

Okazało się, że tylko jedna osoba miała pozytywny wynik na obecność koronawirusa! Co więcej, zarażony uczestnik badań nie zaraził się w siłowni, lecz we własnym miejscu pracy. U pozostałych uczestników nie wykryto COVID-19.

W Polsce obecnie mamy wprowadzony lockdown. Zamknięte dla gości są nie tylko siłownie czy kluby fitness, ale też restauracje, bary, puby, kina, baseny i parki wodne. Rząd Prawa i Sprawiedliwości stara się tłumaczyć swoją decyzję dobrymi intencjami, jakimi mają być troska o bezpieczeństwo, dbałość o zdrowie oraz myślenie o dobru wspólnym.

Lekarz, pediatra i dr. hab. n. m. Ernest Kuchar ocenia te badania jako mocny dowód na bezpieczeństwo siłowni i klubów fitness. Zaleca również ich otwarcie:

To silny argument za tym, że siłownie są bezpieczne i powinno się je otworzyć. Nie zwiększają ryzyka zakażenia, mają natomiast korzystny wpływ na nasze zdrowie, bo wysiłek fizyczny jest nam potrzebny, zwiększa naszą odporność, poprawia samopoczucie i nasz sen. Dlatego w naszym wspólnym interesie zdrowotnym leży, żeby kluby były otwarte – powiedział dr. hab. nauk medycznych Ernest Kuchar

Najwyższy czas przywrócić normalność!

freedom series logo
Źródło: Innovation Observer

Przeprowadzone badania w Norwegii utwierdzają w przekonaniu, że obecny rząd w strasznie nieudolny sposób walczy z epidemią. Brak przemyślanej, opracowanej strategii przed przewidywaną druga falą koronawirusa, jest przyczyną bylejakości rządu Morawieckiego.

Szpitale i ośrodki zdrowia nic nie zyskują z państwowego budżetu, finansowanego z naszych podatków, a dużo tracą właściciele obiektów gastronomicznych, pływalni czy właśnie siłowni . Ich byli lub aktualni pracownicy również są ofiarami. bezsensownych obostrzeń.

Zarówno właściciele jak i pracownicy, martwią się o swoją przyszłość pod kątem finansowym. Życiowe kwestie, takie jak utrzymanie rodziny, kredyty, rachunki, czynsze są wyraźnym argumentem, by pozwolić ludziom pracować. Produkcja dóbr i świadczenie usług to jedyne czynności, które przynoszą nam realne zyski, umożliwiające wyżywienie oraz mieszkanie w odpowiednich warunkach.

Polacy potrzebują wolności od obostrzeń, utrudniających zarabianie pieniędzy. Im dłużej restrykcje będą przez rząd PiS utrzymywane, tym ciężej będzie przedsiębiorcom ochronić własne, lokalne biznesy i stanąć na nogi. Im więcej upadłych placówek, tym gorsza kondycja polskiej gospodarki, a przy tym budżetu państwa.

Co myślisz?

Dodaj komentarz

Pfizer w UK nie będzie ponosił odpowiedzialności za skutki uboczne

Pfizer w UK nie będzie ponosił odpowiedzialności za skutki uboczne

Codziennie pytam panią dyrektor – ile pieniędzy mamy? Czy damy radę do pierwszego? – opowiadał Rydzyk

Codziennie pytam panią dyrektor – ile pieniędzy mamy? Czy damy radę do pierwszego? – opowiadał Rydzyk