w

Przemysł futrzarski – wolnościowe za i przeciw

Prawo i Sprawiedliwość zapowiedziało zmiany pod nazwą „Piątka dla zwierząt”. Pakiet zmian zawiera nie tylko takie propozycje jak zakaz wykorzystywania zwierząt w cyrkach, czy bezpieczne schroniska, ale też zakaz hodowli zwierząt na futra. Największą burzę budzi właśnie ostatnia propozycja. Liderzy branży wyrazili ogromne oburzenie propozycją obecnej władzy.

Ferma norek, Żdżary k. Goleniowa

Spór między władzą a rolnikami

Jeden z przedstawicieli branży futrzarskiej Szczepan Wójcik, ocenił działania Prawa i Sprawiedliwości jako zdradę polskich rolników, kierując zarzuty, że przedstawiciele ugrupowania dogadali się z niemieckimi mediami aby zaszkodzić narodowym interesom. Ich działania ocenia nie tylko jako drogę do zwiększenia bezrobocia, ale jako postawę wrogą wobec własnych obywateli.

Dzisiaj próbuje się wmówić społeczeństwu, że ja, Szczepan Wójcik, jestem przestępcą, mordercą i to, co robię, należy zakazać. I tysiące rolników, takich jak ja, wyrzucić na bruk – podkreśla rolnik – Jeśli państwo polskie w taki sposób podchodzi do rolników, kiedy tak naprawdę ja się czuję zdradzony, to tacy jak ja, wszyscy mogą się tak czuć – dodaje.

Jarosław Kaczyński opublikował na TikToku materiał filmowy, w którym zachęcał do poparcia „Piątki…”, podkreślając znaczenie dobrostanu zwierząt i kierując apel do innych polityków własnej partii, pełniących ważne funkcje.

Każdy dobry człowiek powinien poprzeć tą ustawę. Ja ją popieram z całego serca i chciałbym nominować dwie osoby: pana premiera Mateusza Morawieckiego i pana posła, przewodniczącego zarządu naszej partii Krzysztofa Sobolewskiego do tego, by dalej w tym kierunku działali – mówi w nagraniu prezes PiS – Żeby ta akcja się udała, bo naprawdę jest potrzebna zwierzętom, ale jest przede wszystkim potrzebna ludziom, szczególnie dobrym ludziom – zaznacza.

Nie pierwszy raz Prawo i Sprawiedliwość próbuje wprowadzić w życie zakaz hodowli zwierząt na futra. Już w 2017 roku ten zakaz miał obowiązywać w całej Polsce. Wcześniej Jarosława Kaczyńskiego powstrzymywał O. Tadeusz Rydzyk i jego środowisko, ale finalnie do zamrożenia projektu doprowadził minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski. Czy teraz Kaczyński będzie miał szansę na wygraną ?

Wolnościowy punkt widzenia

Kwestia zakazu hodowli zwierząt nie budzi jednoznacznego stanowiska nie tylko wśród zwykłych ludzi, ale też osób o wolnościowych poglądach na rzeczywistość. Wśród dyskusji padają argumenty za i przeciw zakazowi.

Głównym argumentem za zakazem hodowli jest ochrona niewinnych zwierząt przed kolejnymi cierpieniami. Niehumanitarne podejście w stosunku do nich zaszło na tyle za daleko, że sporo krajów w Europie wycofało się z tego procederu. Sposoby ich przetrzymywania, takie jak zbyt krótkie łańcuchy, ciasne klatki czy ciemne pomieszczenia, oznaczają duże cierpienie, wywołujące strach i złe samopoczucie. Najgorsze jest zabijanie, które należy potraktować jako absolutne naruszenie czyjejś wolności. Wszystkie te naruszania cielesności niczemu niewinnych istot są oczywistym odbieraniem praw zwierząt do samostanowienia.

Innym argumentem jest niska opłacalność funkcjonowania firm futrzarskich, gdyż większość ludzi kupuje ubrania wykonane z innych materiałów. Ich likwidacja nie będzie więc potężną stratą dla Polski, która jako państwo w zamian zyska dobrą reputację na tle innych państw Europy i świata, ratując życie zwierzętom.

Argumentami przeciw zakazowi są: bezrobocie spowodowane zamknięciem branży, naruszenie własności prywatnej, ograniczenie wolności wyboru klientom oraz przeniesienie firm w gorsze miejsca na świecie. Likwidacja branży oznacza pozbawienie kilku tysięcy Polaków miejsc pracy, przez co stracą źródło utrzymania i będą zmuszeni szukać nowej pracy. Jak wiemy, szukanie pracy w Polsce nie należy do rzeczy łatwych i przyjemnych. Samo naruszanie czyjejś własności, niezależnie od rodzaju działalności, jest rzeczą niegodną wolnościowca, ponieważ, w imię naszego widzimisię chcemy ingerować w czyiś teren i dyktować jego właścicielowi jak ma żyć. Jeśli ubrania z futer nie będą dostępne, ich miłośnicy zostaną pozbawieni wyboru i będą zmuszeni kupować rzeczy wykonane z innego materiału. Samo zamknięcie w całości przemysłu futrzarskiego zdaniem niektórych i tak nie uratuje zwierząt przed cierpieniem. Firmy zaczną przenosić się do innych krajów, np. do Ukrainy, gdzie są gorsze standardy traktowania zwierząt.

Nie wiadomo jaka będzie w przyszłości sytuacja z proponowanym przez PiS projektem. Podobnie nie wiemy jak w tej sprawie zagłosują posłowie, deklarujący się jako wolnościowcy. Przegłosowanie ustawy nie będzie ostatecznym finałem całej sprawy. Wymagany będzie też podpis Prezydenta Andrzeja Dudy. Weto prezydenckie można odrzucić 3/5 głosów, co oznacza konieczność minimum połowy ustawowej liczby posłów.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zdobywanie wyborców w 2020r. Kaczyński na TikToku.

Świat płonie, a przed nami kolejna premiera Apple.