w ,

Religijna dyktatura coraz większa! Minister Czarnek chce uprzywilejowywać konserwatywnych naukowców

Źródło: Wprost

Minister Przemysław Czarnek zapowiedział wprowadzenie zmian, oznaczających przywrócenie tzw. “wolność nauki”, której jego zdaniem jest obecnie jak na lekarstwo. Problem polega na tym, że nie chodzi tu o przepisy, poszerzające swobodę wypowiedzi. Akademiccy nauczyciele, mający narodowe, patriotyczne i konserwatywne poglądy mają zostać zwolnieni z odpowiedzialności dyscyplinarnej, a nawet wyjaśniającej!

Minister wyraził opinię o aktualnym stanie polskiej edukacji, stwierdzając, że poziom akademicki poszedł w złym poglądowo kierunku. Jego zdaniem, nauczyciele o poglądach lewicowych mają łatwiejszą sytuację, jeśli chodzi o organizowanie konferencji i ich dobór tematyczny. Postanowił z tym zjawiskiem walczyć.

Podstawowa rzecz, która jest dziś widoczna, to jest wolność nauki – jej nie ma. (…) Kierunek rozwoju zwłaszcza nauk humanistycznych czy społecznych poszedł nie tam, gdzie byśmy sobie życzyli i to musimy zawracać – powiedział minister CzarnekCzęsto słyszymy o tym, że konferencji pro-life, czy o tematyce konserwatywnej, katolickiej nie można zorganizować, bo nie ma czasu, nie ma miejsca, albo po prostu władze się nie zgadzają. Takie sytuacje są coraz częstszedodaje.

Deklaracja ta została złożona w sobotę, kiedy odbywał się VI Nadzwyczajny Zjazd Klubów Gazety Polskiej. Oświadczył na nim, że pracuje nad nowymi przepisami, które objęłyby cały resort edukacji i nauki. Nazwał je „pakietem wolnościowym”

Katolicki reżim

d32572c02d04aec661a27fd32f34bb18
Źródło: pinterest.com

Co to oznacza? Nauczyciele, którzy mają prawicowe poglądy będą prawnie bardziej uprzywilejowani, niż wszyscy pozostali. Wykładowca, przejawiający w danym stopniu poglądy narodowo-chrześcijańskie albo tradycjonalistyczne, nie będzie ponosił żadnych konsekwencji za błędne decyzje, które wywołają dla uczelni jakieś opłakane skutki.

Jak można tę propozycję nazywać wolnościową, skoro zakłada ona, że prawicowy pracownik naukowy jest stawiany na pierwszym miejscu w uczelni? To oznacza, że jest naukowiec będzie lepszy nie ze względu na poziom wiedzy i naukowe osiągnięcia, ale na polityczne upodobania.

Bez większych wątpliwości możemy stwierdzić, że Polska ze świeckiego państwa przeradza się w narodowo-katolicką dyktaturę, która dzieli społeczeństwo na lepszych (pobożnych) i gorszych (innych).

Deklaracja, ogłoszona przez ministra Czarnka jest poważnym zagrożeniem dla wolności osobistej wszystkich Polaków. Naukowcy, którzy będą chcieli być przez przełożonych traktowani w normalny sposób, będą musieli chować własne, przemyślane poglądy i głosić cudze, z którymi się nie zgadzają. Dokładnie tak samo będzie z działaniem i postępowaniem! Mamy tu do czynienia z wyraźnym psuciem nauki i zabijaniem naturalnego dochodzenia do prawdy.

Co myślisz?

Dorobkiewicz

Napisane przez Eryk Hałas

Wolnościowiec, redaktor, absolwent filozofii na Uniwersytecie Adama Mickiewicza. Prywatnie miłośnik muzyki, książek, miast i linii kolejowych.

Dodaj komentarz

chmurka — Odzyskano — Odzyskano

Afera Getback: Roman Giertych ujawnia kolejne nagrania

szpitale korona przypadki

Mniejsza liczba przypadków w Polsce! Ale o co tutaj chodzi?