ISTOCKPHOTO
w , ,

“To jak walka z kasynem” Z 15 000$ do miliona dolarów, a potem stracił wszystko

Interfejs Robinhooda, aplikacji do transakcji giełdowych, przypomina kasyno. Kolorowe i wesołe ma przypominać o tych potężnych zyskach z inwestowania, które są w zasięgu ręki. Niestety, ale to nie wystarczy. Brak doświadczenia klientów doprowadza do ogromnych strat.

Richard Dobatse, in San Diego with his family, signed up for Robinhood in 2017 and said he lost $860,000 in March.
Richard Dobatse z rodziną. Opowiedział reporterom NYT o swoich giełdowych stratach i długach. Zdjęcie: John Peters/The New York Times

Richard Dobatse, medyk amerykańskiej marynarki wojennej, uległ chciwości. Sporadycznie oszczędności lokował w akcjach. W 2017 roku zarejestrował się na platformie Robinhood.

Spodobała mu się łatwa dostępność większości instrumentów finansowych, funkcje aplikacji oraz powiadomienia wypełnione emoji przez które czuł się jak w grze. Dzięki tym wszystkim bajerom postanowił bardziej poświęcić się inwestycjom. Wpłacił 15 000$ i rozpoczął handel.

Rzeczywistość jednak zweryfikowała jego umiejętności oraz znajomość rynków finansowych. Giełda nie płaci rachunków. Ładny wygląd aplikacji to jednak za mało, aby regularnie czerpać dochód z inwestycji. Richard stracił cały wkład początkowy. Nie zraził się jednak i próbował postanowić dalej. Wrzucał kolejne monety. Zaciągnął dwa kredyty w wysokości 30 000$, aby dalej inwestować i spłacić dotychczasowe debety na kartach.

Stan rachunku inwestycyjnego od tego momentu w błyskawiczny sposób poszybował do kwoty miliona dolarów jak opisuje New York Times. Liczne transakcje na opcjach spekulacyjnych weszły w potężny zysk, którego Richard wcześniej nawet nie umiał sobie wyobrazić. Po chwili jednak karta się odwróciła – Richard nie zamknął transakcji, a stan konta stopniał do 6 956$.

– Siedział całe dnie w telefonie i obserwował rynki. Przestał normalnie funkcjonować. Nie chciał jeść, w nocy miał koszmary. – opowiada jego żona. Małżeństwo ma wspólnie trójkę dzieci. Obecnie małżeństwo walczy z długami.

W ostatnich latach miliony amerykanów zaczęło inwestować poprzez Robinhood. Firma istnieje od 2013 roku i ma niezwykle ciekawą ofertę – brak opłat transakcyjnych. Jak opisują amerykańskie media, łatwość handlu zmieniło zjawisko inwestycyjne. Wycena samej spółki wzrosła do 8,3 mld dolarów. Dynamiczny rozwój jak na ostatnie zawirowania rynkowe, ale wszystko dzięki kapitałowi jaki płynie od stratnych klientów.

Według badań firmy Alphacution na zlecenie New York Times, klienci z dużą łatwością uzależniali się od dokonywania transakcji – brzmi absurdalnie – m.in przez to, że aplikacja ciągle bombardowała użytkowników powiadomieniami. Narracja firmy była bardzo agresywna, aby w kliencie kreować ciągłą potrzebę zajmowania pozycji.

W pierwszym kwartale 2020 roku, klienci Robinhood wykonali 9-krotnie większy obrót akcji niż klienci innych amerykańskich domów maklerskich jak E-Trade czy Charles Schwab. Ponad to, jak wynika z analizy, sprzedali i kupili 88-krotnie więcej kontraktów na ryzykowne opcje niż klienci Schwaba w stosunku do średniej wielkości rachunku.

Badania wykazały, że im częściej drobni inwestorzy handlują akcjami tym gorsze mają zyski. Największe straty odnotowują na transakcjach opcyjnych.

Byli pracownicy firmy opowiedzieli, że firma nie zapewnia odpowiednich barier ochronnych dla swoich klientów. Nie wspiera ich odpowiednio tylko nakłania do ryzyka.

Całkiem niedawno opisywaliśmy jak student, Alex Kearns popełnił samobójstwo po tym jak aplikacja wskazała, że jego konto jest prawie milion dolarów na minusie. W rzeczywistości stan konta nie był realny tylko aplikacja była w trakcie zliczania transakcji dokonanych przez studenta na ryzykownych opcjach.

Według danych, które opublikowała firma Robinhood, średni wiek jej klientów to 31 lat. W większości są to osoby, które wcześniej nie miały styczności z giełdą, brakuje im doświadczenia oraz pieniędzy. Inwestują na kredyt.

Scott Smith z firmy doradztwa inwestycyjnego, która śledzi trendy firm brokerskich, opowiedział reportem NYT jasno – W dłuższym terminie to jak próba pokonania kasyna.

W ostatnim kwartale Robinhood zanotował tysiąckrotnie wyższy zysk niż Schwab.

Podobny model biznesowy, gdzie strata klienta jest zyskiem brokera panuje na całym świecie. W USA nazywa się to opcja spekulacyjna, a w Polsce kontrakty CFD. Taki broker nie wysyła większości transakcji na rynek. Klient zakłada się z brokerem podobnie jak w przypadku zakładu bukmacherskiego. Stąd też brokerzy CFD kładą taki nacisk na budżety marketingowe oraz influencerów ekonomicznych.

Robinhood shows users that its options trading is free of commissions. 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Spadek cen ropy ze względu na obawy drugiej fali pandemii

Elon Musk fot. Wikimedia Commons

Tesla – zysk czwarty kwartał z rzędu