w ,

“Umowy śmieciowe”. Dlaczego się z nich korzysta? Co z kosztami pracy? [WIDEO]

WERSJA TEKSTOWA:

Dzisiejsze uwarunkowania ekonomiczne i polityczne mają wpływ na specyfikę wielu spraw naszego dorosłego życia. Jednym z przykładów tego jest kwestia zawierania umów między pracodawcą a pracownikiem. Część umów okazuje się dla ludzi odpowiednia, w związku z wykonywaną przez nich formą pracy, a część budzi niezadowolenie, które zmusza do długich poszukiwań innej pracy, która spełniłaby wymagane warunki, budzące satysfakcję.

Taka sytuacja przydarzyła się przez działania „Krytyki Politycznej”, która walczyła w intensywny sposób z zatrudnianiem na umowy zlecenie, określając je pejoratywnie jako „umowy śmieciowe” uwłaczające godności pracownika. W roku 2011 okazało się, że to medium w zatrudnianej przez siebie kawiarni zatrudniało pracowników na „śmieciowe” umowy zlecenie, z którymi tak ochoczo walczyło. Przedstawiciele czasopisma tłumaczyli, że „cały kraj tak wygląda”, a „kelnerom żadna wielka krzywda się nie dzieje”.

Co jest przyczyną tego, że nie zawsze otrzymujemy od pracodawcy rodzaj umowy, jaki spełniałby nasze oczekiwania, mimo, że mamy w Polsce od 30 lat wolnorynkową gospodarkę i swobody zawierania umów ? Każdy z nas pomyślałby, że pracodawca jest złym krwiopijcą, który wyzyskuje pracowników, chce oszczędzać na nich, bo firmę traktuje tylko jako narzędzie do uzyskiwania osobistych korzyści. Jest to twierdzenie nie do końca trafne żeby nie powiedzieć błędne, ponieważ, koszty jakie ponosi pracodawca, zatrudniając pracowników, nie do końca są zależne od niego samego.

Przyczyną popularyzacji niechcianych umów są wysokie koszty pracy w Polsce. Od kilku lat składki na ZUS stale rosną, a ich struktura nie ulega zmianie. Od kwoty brutto pracodawca musi odliczać składkę emerytalną, rentową, chorobową i zdrowotną, także na Fundusz Pracy czy Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych. Pracodawca musi też płacić podatek dochodowy, utrzymujący się na poziomie 17%. Innym problemem jest płaca minimalna, która w bieżącym roku wzrosła o 15,6%, co oznacza kolejny wzrost kosztów dla osoby kierującej firmą. Pracodawcy, chcąc by ich firmy przetrwały oszczędzają na pracownikach, aby nie musieć płacić państwu więcej niż są w stanie, co musieliby robić zatrudniając wszystkich na umowę o pracę.

Pracodawcy nie są w stanie zapewnić wszystkim tej preferowanej umowy, kiedy muszą oddawać państwu sporą ilość wypracowanych pieniędzy. Zjawisko zatrudniania pracowników na umowy śmieciowe lub na czarno będzie stale się powiększać, jeśli wszystkie te zobowiązania będą liczbowo wzrastać.

Drogą do zapewnienia obywatelom pełnej możliwości zawierania umów zgodnie z własnymi oczekiwaniami, jest redukcja kosztów pracy. Nie powinniśmy walczyć z rodzajem umów, które powstały w oparciu o doświadczenia i międzyludzkie uwarunkowania. Powinniśmy walczyć z wysokimi kosztami pracy w Polsce, które utrudniają pracodawcom zatrudnianie pracowników na preferowany przez nich sposób współpracy.

Redukcja kosztów pracy to niższe koszty zatrudniania pracowników, a przy tym lepszy i łatwiejszy dostęp do wymarzonych przez nas umów. Możliwość masowego zatrudniania na umowę o pracę jest możliwa. Wystarczy nie obciążać pracujących osób zbędnymi formalnościami i uciążliwymi, przymusowymi daninami. Wystarczy nie przeszkadzać.

UOKiK wszczął postępowanie przeciwko PayPalowi. Firma zmieniła umowy i wprowadziła nową opłatę

UOKiK wszczął postępowanie przeciwko PayPalowi. Firma zmieniła umowy i wprowadziła nową opłatę

Inflacja jest niekorzystna nawet dla obligacji zabezpieczonych przed inflacją

Inflacja jest niekorzystna nawet dla obligacji zabezpieczonych przed inflacją