w

Balcerowicz: Potępiać wolnorynkowy kapitalizm? Czy to nie jest szaleństwo?

2019   Leszek Balcerowicz 05 MLU in Halle scaled
Leszek Balcerowicz fot. Wikimedia Commons

Atak na ustroje, które się najbardziej sprawdziły, czyli na systemy oparte na wolności w ramach państwa prawa – po wszystkich doświadczeniach socjalizmu, etatyzmu, chavizmu itp. – jest po prostu odrażający – mówi Leszek Balcerowicz w rozmowie z Newsweekiem.

W rozmowie z Tomaszem Lisem, która pojawiła się w ostatnim numerze tygodnika Newsweek Polska, były minister finansów mówił m.in. o liberalizmie, stanie polskiego kapitalizmu oraz swoim stosunku do współczesnej lewicy.

Zapytany o coraz częstsze deprecjonowanie oponentów politycznych wyrażeniami liberalizm i neoliberalizm, odpowiada:

Robienie wyzwisk z takich słów to nie jest kwestia ekonomii, tylko obrzydliwej propagandy. Za PRL podobnym wyzwiskiem było „burżuazyjny”. Wypaczenie znaczeń pierwotnie pozytywnych lub neutralnych słów udaje się, jeżeli jest masowo powtarzane i nie spotyka się z odporem.

Balcerowicz nawiązywał również do historycznego rozumieniu idei oraz jej korzeni:

Klasyczny liberalizm zarówno w myśli filozoficznej, jak i w praktyce politycznej to nurt związany z wielką ideą indywidualnej wolności, która może być utrzymywana tylko wtedy, kiedy utrzyma się w ryzach władzę polityczną.

Podkreśla, że sektor prywatny, wolny rynek, stabilny pieniądz i zdrowy system bankowy to czynniki, które przełożyły się na polski sukces gospodarczy.

Zapytany o swój stosunek do ruchów antykapitalistycznych, Balcerowicz podzielił lewicę na dwa typy: „postępową” oraz „narodową”. O pierwszych mówi następująco:

Myślę, że w przypadku takich osób mamy do czynienia z odurzeniem ideologicznym, z nienawiścią do kapitalizmu płynącą z podburzającego słowa „wyzysk”. I to prawie 200 lat po Marksie! No i brak empirycznej wiedzy na temat tego, jak działają rozmaite ustroje.

Tzw. lewicę narodową określa mianem brutalnych cyników i dodaje:

Im po prostu chodzi o władzę i pieniądze, co oznacza również upartyjnione przedsiębiorstwa i dlatego je nacjonalizują. Wśród nich jest chyba mniej naprawdę nawiedzonych, a więcej cynicznych oportunistów.

Człowiek, który wbrew wszelkiemu doświadczeniu uważa za głównego wroga kapitalizm, bredzi jak biologiczny antyszczepionkowiec, ale w mediach traktowany jest z estymą, bo podobno ma dużo empatii i jest szlachetny – podsumowuje Balcerowicz.

Co myślisz?

Jeden komentarz

Dodaj odpowiedź

Jeden ping

  1. Pingback:

Dodaj komentarz

narrative 794978 1920

Dzisiaj obchodzimy Światowy Dzień Książki i Praw Autorskich

hongkong pixabay

Hongkong – poznaj najbardziej liberalną gospodarkę świata