w

Firmy muszą oddać środki z tarczy finansowej. Już 7 tys. decyzji

Tarcze finansowe, tarcze antykryzysowe… było tego niewątpliwe dużo. Mijają miesiące, okazuje się, że część przedsiębiorców będzie musiała otrzymane środki zwrócić. W tym przypadku mowa o Tarczy PFR 1.0. Fundusz wysłał już pierwsze decyzje o zwrocie subwencji. Przedsiębiorcy zaczną oddawać pieniądze od 25 lipca.

Wysłaliśmy do przedsiębiorców pierwsze 7 tys. decyzji dotyczących zwrotu subwencji z Tarczy Finansowej PFR – powiedział PAP wiceprezes Polskiego Funduszu Rozwoju Bartosz Marczuk.

Wyjaśnił, że od 29 kwietnia br. wnioski z proponowaną kwotą umorzeń PFR wysłał do 253 tys. firm, które otrzymały wsparcie z Tarczy PFR 1.0. Powiedział też, że do tej pory blisko 150 tys. przedsiębiorców wnioski te odesłało, przy czym większość z nich akceptowała wyliczoną przez PFR kwotę umorzenia.

  • Podstawą do umorzenia subwencji w przypadku mikroprzedsiębiorców jest utrzymanie firmy przy życiu (25 proc. umorzenia) oraz średniego zatrudnienia (do 50 proc. umorzenia). Obydwa warunki trzeba spełnić w ciągu 12 miesięcy od otrzymania wsparcia.

Z kolei jeśli chodzi o firmy małe i średnie to przy określaniu wielkości umorzenia bierze się również pod uwagę stratę, którą firma poniosła w ciągu roku. Marczuk zaznaczył przy tym, że o ile, w przesłanych do firm wnioskach z propozycją umorzeń PFR był w stanie wpisać, czy przedsiębiorstwo przetrwało i ilu ma obecnie pracowników, to rubrykę z poniesioną stratą przedsiębiorca musi wyliczyć sam.

W przypadku, gdy firma zapomni odesłać formularz, umorzenie może być niższe. Z 348 tys. firm, które otrzymały subwencje z Tarczy PPR 1.0. pełne umorzenie (100 proc.) może otrzymać nawet ok. 50 tys. podmiotów.

ŹRÓDŁO: PAP

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Saxo Bank wprowadza ofertą kryptowalutową

Saxo Bank wprowadza ofertą kryptowalutową

TikTok z problemami. Holenderska fundacja żąda 1 mld euro odszkodowania

TikTok z problemami. Holenderska fundacja żąda 1 mld euro odszkodowania