w

Opłata od smartfonów? Rzecznik rządu mówi, że jest zielone światło

Opłata od smartfonów – jest zielone światło.

Temat opłaty reprograficznej wraca do Polaków jak bumerang. Już w ubiegłym roku były próby wprowadzenia nowego podatku, wybuchło jednak spore wzburzenie społeczeństwa i temat ucichł. Od jakiegoś czasu, pojawia się coraz więcej informacji, że politycy tym razem chcą dopiąć swego – potwierdził to również rzecznik rządu. Dokręcanie podatkowej śruby trwa.

  • Jest zielone światło, aby procedować temat opłaty reprograficznej i ta dyskusja faktycznie w rządzie już się w tej chwili toczy; nie ma na ten moment decyzji co do wysokości tej opłaty – powiedział w czwartek rzecznik rządu Piotr Müller.

Rzecznik rządu podczas rozmowy w Radiu Plus został zapytany, czy opłata reprograficzna, którą miałyby być objęte smartfony czy tablety, zostanie wprowadzona, a jeżeli tak, to w jakiej wysokości.

W tej chwili toczy się na ten temat dyskusja w rządzie. Faktycznie ministerstwo kultury podnosi te argumenty dotyczące pewnej uczciwości wobec twórców, tych osób, których treści są prezentowane później na tych urządzeniach. Nie wykluczam, że faktycznie taka propozycja będzie przedmiotem obrad rządu i wejdzie na agendę sejmową – powiedział Müller.

Dodał również, że na razie nie ma żadnej decyzji co do wysokości nowej opłaty.

Opłata reprograficzna nie jest podatkiem. Nie wpływa do budżetu państwa ani samorządów terytorialnych. Przekazywana jest twórcom, gdyż darmowe odtwarzanie ich utworów zwiększa atrakcyjność i popyt na urządzenia elektroniczne takie jak smartfony, tablety czy laptopy, a jednocześnie zmniejsza wpływy twórców ze sprzedaży swoich utworów – napisało Ministerstwo Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Sportu w oświadczeniu.


Napisane przez Mateusz Ratkowski

Nowe obostrzenia. Zabawa trwa dalej

Nowe obostrzenia. Zabawa trwa dalej

Zgubił 10 tys. bitcoinów. Kryptowaluta była na starym laptopie

Zgubił 10 tys. bitcoinów. Kryptowaluta była na starym laptopie