w ,

Naukowe fakty w sprawie maseczki przeciw koronawirusowi

New York TImes, Linsey C. Marr

Starsi czytelnicy pewnie pamiętają czasy, gdy na Discovery Channel leciały programy rozrywkowo-naukowe, naukowe, a nie programy o menelach zarabiających na złomie. Pogromcy Mitów (ang. Myth Busters) – pojawił się temat jak daleko docierają kropelki  z ust po sowitym kichnięciu w eter. Po teście Adama (jeden z bohaterów programu) wyzionął swoją ciecz z ust na odległość 17 stóp, jest to lekko ponad 5 metrów. A to przecież dopiero kropelki, które widać gołym okiem.

The Untold Truth Of Mythbusters

WHO (World Health Organization) potwierdziło, że wirus SARS-CoV-2 powodujący zachorowanie na Covid-19 jest przenoszony w powietrzu, czyli kiedy kichamy, kaszlemy, oddychamy. Wydychając nie wydalamy samego dwutlenku węgla, lecz między innymi 78% azotu, 17% tlenu, 4% dwutlenku węgla oraz 1% innych gazów. Na tych cząsteczkach wirus może przenosić się z ogromną łatwością poprzez bliski kontakt z drugim człowiekiem, dzięki nawet tylko oddechowi.

Pojemność Płuc Człowieka

Dr Linsey C.Marr – jest profesorem inżynierii cywilnej i środowiskowej, który bada w jaki sposób wirusy i bakterie rozprzestrzeniają się w powietrzu. Uważam, że transmisja przez aerozole jest dużo poważniejsza, niż zostało to do tej pory potwierdzone przez WHO. 

Na koniec Maja stwierdzono, że pacjenci zakażeni wirusem Covid-19 uwalniali z siebie skażone powietrze przez zwykły oddech. Udowodniono to zbierając próbki powietrza, w którym wcześniej przebywali zakażeni. 

Najlepszą walką jaką można podjąć wobec światowej pandemii jest zachowywanie dystansu oraz noszenie maseczek – to one ograniczają rozprzestrzenianie się wirusa poprzez drogę kropelkową.

WHO zdefiniowało “kroplę” jako cząstkę większą niż 5 mikronów, a kropelki nie przemieszczają się dalej niż jeden metr.

Sam wirus ma wielkość w całej swojej okazałości 0,125 mikronów.

Wszystko to nie zmienia faktu, że jaka nie byłaby ta kropelka, to nadal jest kropelką, która może przenosić wirusa.

Według fizyków, kropla o wielkości 5 mikronów potrzebuje około 30 minut, aby spaść na podłogę z ust/nosa osoby dorosłej o średnim wzroście. W tym czasie kropelki mogą przemierzać wiele metrów osadzając się na różnych powierzchniach (również na maseczkach, lub poprzez wentylację dostać się do innego pomieszczenia lub nawet budynku).

Virus jak bomba w budynkach

Uważa się, że hrabstwie Skagit w stanie Waszyngton w marcu – tylko jedna osoba zaraziła 52 z 60 osób przebywających w jednym pomieszczeniu podczas próby chóru. 

Pomimo środków dezynfekcji, zachowywaniu dystansu i unikaniu kontaktu fizycznego – to oddychaniem tym samym powietrzem spowodowało zakażeniem prawie wszystkich uczestników.

Z dotychczasowych obserwacji wynika, że najważniejszymi środkami zapobiegawczymi jest zachować dystans społeczny. Unikanie miejsc, gdzie duża grupa ludzi będzie oddychać tym samym powietrzem. 

Druga sprawa to maski, ponieważ blokują one aerozole uwalniane wraz z wydechem. 

To wszystko zależy oczywiście od modelu maski, złotym standardem są N95 oraz KN95, blokują one co najmniej 95 procent małych aerozoli. Maski chirurgiczne nie działają, aż tak dobrze, lecz chociaż w pewnym stopniu ograniczają zasięg tych aerozoli. 

W laboratorium profesora Marr’a przeprowadzono eksperyment, gdzie manekin miał zawiązaną luźno chustę, a powietrze było zasysane w realistycznym tempie. Badanie ukazało, że nawet kawałek materiału może zatrzymać nawet połowę cząsteczek większych niż 2 mikrony. 

Udowodniono również, że im luźniejsza maska (materiałowo) tym lepiej wyłapuje kropelki, ponieważ lepiej dopasowuje się do kształtu twarzy, nie powodując luk przez które może z większą prędkością zasysać się masa powietrza. 

Dodatkowo

Rząd Niderlandów nie wnosi nakazu noszenia maseczek, ponieważ uważa, że nie udowodniono ich skuteczności. Liczba dziennych przypadków nie jest najwyższa, lecz od ostatniego miesiąca wzrosła kilkukrotnie.

W Polsce dalej jak w lesie i w kraju z dykty, notowany jest ciągły wzrost zachorowań, pomimo nakazu noszenia maseczek i trzymania dystansu społecznego.

Jest prawie idealnie wypłaszczona jak Pan Szumowski zapewnia.

Statystyki statystykami, badania badaniami … a co Wy drodzy czytelnicy sądzicie o epidemii i jak ona się rozwija? Te maseczki jednak dają coś, czy są bardziej po to, aby wyłudzić dla rządu pieniądze poprzez mandaty oraz przekręty związane z zakupami przez aparat skarbu państwa. Ciekawi mnie Wasza opinia na ten śliski temat.

Na bazie

6 komentarzy

Dodaj odpowiedź
  1. Gdy wykres zakażeń ma dynamikę liniową a nie wykładniczą – o ile w ogóle te statystyki mają jakieś przewidywalne odwzorowanie w rzeczywistości – to chyba bardzo dobrze, to znaczy, że ten wirusik nie rozprzestrzenia się swobodnie. Prawda? Nie-prawda?

  2. Rozumiem, że wirus jest, rozumiem także, że maseczki pomagają. Nazwijcie mnie egoistą ale nie zamierzam ich nosić. Jestem młody i zdrowy, nie należę do grupy ryzyka i bardzo współczuję tym co do niej należą. Rozumiem także ich obawy. Ale wirus ma znikomą śmiertelność, więc ludzie z grupy ryzyka mogą zostać w domu jeżeli im na tym zależy. Podobnie jak ludzie po naświetleniach, bez układu odpornościowego. Dla nich nie zakładamy wszyscy maseczek a pomaga im rodzina w ryzykownych czynnościach.

    Do tego porażająca jest hipokryzja polityków którzy nakazują ludziom noszenie tych masek a sami jeżdżą na wakacje, chadzają do restauracji czy włóczą się po sejmie bez, ich zdaniem, niezbędnej ochrony. Robią z ludzi idiotów za nasze pieniądze.

    Cieszę się, że mieszkam w Holandii i tu rząd nie wprowadził takiego obowiązku.

4 pingi oraz trackbacki

  1. Pingback:

  2. Pingback:

  3. Pingback:

  4. Pingback:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

WSDA

Tajemnicze nasiona z Chin – apel, aby ich nie sadzić, bo mogą być niebezpieczne

Robin Utrecht/REX

Rejestracja wesel? Absurd. DJ opisuje jak wygląda pandemiczny chaos weselny