w , , ,

YouTube prześladuje Łukaszenkę. Jak władza walczy z Internetem. #FreeBelarus

REUTERS/Vasily Fedosenko
REUTERS/Vasily Fedosenko
original
Dmitri Lovetsky / AP

W ostatnich tygodniach Białoruś przeszła prawdziwą rewolucje. Stała się nie do poznania. Setki tysięcy osób wyszło na ulicę protestować przeciwko długoletniej tyranii prezydenta Aleksandra Łukaszenko. Wydał rozkaz brutalnego rozprawienia się z następstwem wyborów, które prawdopodobnie zostały sfałszowane. 80% poparcia, które sobie wyliczył budzi raczej uśmiech politowania, ale jego obywatele znikają z ulic, albo walczą o życie na oddziałach intensywnej terapii po kolejnym brutalnym zatrzymaniu. W miastach na terenie całego byłego państwa sowieckiego, oficjalna flaga narodowa została zastąpiona historyczną biało-czerwoną flagą Białorusi. Jednocześnie ta zmiana stała się symbolem rosnącego ruchu. Kwiaty i balony są powszechnym symbolem pokojowego oporu.

original
SERGEI GRITS / VINCENT YU / ROBERT TONSING / AP / KATIE MARTIN / THE ATLANTIC

Białoruś większości osób kojarzy się z Ukrainą, krajem, który mentalnie nie wyszedł jeszcze z czasów ZSSR i nie ma nic przeciwko obecnej władzy. Jednak nie. Spontaniczne, zdecentralizowane wiece w całym kraju przypominają ruchy prodemokratyczne w Hongkongu, relacjonuje reporter The Atlantic. Łańcuchy solidarności z tysiącami Białorusinów ubranych na biało przypominają demonstracje w łańcuchu ludzkim, popularyzowanym przez rosyjski ruch niepodległościowy Baltic Way. Obywatele poważnie się buntują władzy i zamierzają bezkompromisowo walczyć o swój kraj.

original
Sergei Gapon / AFP / Getty

Protesty na Białorusi są symbolem globalnego trendu w którym ruch obywatelski jednego kraju przyjmuje najlepsze praktyki innych. Liderzy ruchów z całego świata wymieniają się doświadczeniem, strategiami, hasłami oraz zasobami cyfrowymi. To wskazuje, że ruchy obywatelskie przekroczyły granice, wzajemnie się inspirują i wspierają. Kontekst, wymagania mogą być różne, ale taktyka jest bardzo podobna.

original
Vasily Fedosenko / Reuters

Zryw obywateli zrodził się z powszechnych nastrojów antyrządowych, wywołanych przez wybory, które wiele osób w kraju i poza nim uznało za sfałszowane.

original
Sergei Gapon / AFP / Getty

Łukaszenko radzi: pijcie wódkę, odwiedzajcie saunę, jeździjcie traktorami

W tym miesiącu Łukaszenka objął 6. kadencję jako prezydent. Wielu młodszych protestujących w kraju nie znało żadnego innego przywódcy. Ale samo to nie wywołało zamieszek. Źródłem niezadowolenia jest raczej nieudolność kraju w walce z koronaawirusem, o którym Łukaszenka niesłusznie mówił, że nie zabije nikogo na Białorusi. Podczas gdy inne kraje wprowadziły przerwy w działalności gospodarczej i środki socjalne, Łukaszenko radził swoim obywatelom pić wódkę, odwiedzać sauny, jeździć traktorami, aby utrzymać wirus w ryzach. Jakiekolwiek inne środki ostrożności, jak powiedział, byłyby równoznaczne z “masową psychozą”.

original
Sergei Grits / AP

Olga Dryndowa, redaktorka Analizy Białorusi, czasopisma analitycznego Uniwersytetu w Bremie: 600 osób zmarło z powodu koronawirusa. Ludzie nie czują, że Rząd ich wspiera lub chroni. Łukaszenko obwinia za śmierć właśnie zmarłych, że to ich wina. Kiedy nadeszły wybory, dały im możliwość wyrażenia swojej frustracji, której punktem kulminacyjnym był wybitny wzrost mało prawdopodobnego przeciwnika, Światłany Czichanowskiej. Łukaszenko ostatecznie odniósł zwycięstwo z 80 procentami głosów, co jest wynikiem wyborów, które Unia Europejska uznała za “ani wolne, ani sprawiedliwe”.

original
Sergei Grits / AP

Białoruś nigdy wcześniej nie widziała takich protestów. Franak Wiaczorka, białoruski dziennikarz, działa prodemokratyczny opisuje, że wzorowali się na rewolucji w Hongkongu. – Doniesienia o torturach o brutalności milicji budziły strach. Jedyną opcją było skopiować model protestów z Hongkongu, skrzyknąć się w jednym miejscu, zniknąć i pojawić się gdzieś indziej.

original
Siarhei Leskiec / AFP / Getty

Podobnie jak w Hongkongu, demonstracje na Białorusi spotkały się z przemocą (choć na znacznie większą skalę). Policja tłumiąca zamieszki rozprawiła się z granatami ogłuszającymi, gumowymi kulami i pałkami. Tysiące ludzi, w tym dziennikarzy, zostało aresztowanych, a co najmniej dwie osoby zginęły. Powszechne są doniesienia o torturach i nadużyciach ze strony państwowych sił bezpieczeństwa. Mimo to Wiaczorka powiedział, że spontaniczny i zwinny styl protestów w Hongkongu okazał się skuteczny wobec władz białoruskich, które przez dziesięciolecia miały do czynienia tylko z tradycyjnymi demonstracjami. Kiedy dzieje się coś niekonwencjonalnego, jak np. ludzki łańcuch lub performans artystyczny, powiedział, że system jest po prostu zakłócony. Nie wie, co robić.

original
AP

Hongkong nie był jedyną inspiracją dla protestujących. Demonstracja 16 sierpnia, być może największa w historii Białorusi, przypominała raczej rewolucję ormiańską – powiedział Wiaczorka. Ideą było stworzenie masy krytycznej ludzi, którzy wypełnią ulice i zademonstrują nową większość.

original
Sergei Gapon / AFP / Getty

I jak dotąd, udało im się to zrobić. Oprócz ulicznych protestów, ruch został pobudzony przez wyjścia rolników i grup robotników fabrycznych, uważanych za najbardziej lojalnych zwolenników Łukaszenki. Do strajku przyłączyły się również przedsiębiorstwa państwowe i nadawcy państwowi, a także osoby podające się za członków policji i służb bezpieczeństwa, które na znak protestu filmowały się wyrzucając swoje mundury.

original
Sergei Grits / AP

Kluczowe znaczenie dla sukcesu ruchu miała jego zdolność do wykorzystania mediów społecznościowych. YouTube spopularyzował opozycjonistów takich jak mąż Tsikhanouskaya, Siarhiej Tsikhanouski, którego kandydaturę na prezydenta udaremniło jego aresztowanie w maju. Popularny wideo bloger spędził poprzedni rok podróżując po kraju i dokumentując obawy ludzi, powiedział Dryndova, co ostatecznie doprowadziło do ogłoszenia jego kandydatury pod hasłem “Stop karaluchowi”, odniesienie do jednego z jego wirusowych filmów o Łukaszence. Po jego aresztowaniu, Tsikhanouskaya wkroczył, aby zająć jego miejsce.

original
AP

Kiedy władza zaczęła blokować popularne platformy, zwrócono się w stronę Telegramu. Usługa szyfrowania wiadomości, która była podobnie popularna w amorficznych ruchach Katalonii i Hongkongu, odegrała istotną rolę w organizowaniu protestów i przekazywaniu informacji w sposób horyzontalny, bez jakiegokolwiek sformalizowanego przywództwa. To jest Telegramowa rewolucja, powiedział Viačorka. To nie opozycja, nie partie polityczne. Wszystko jest robione przez blogerów, wpływowych i te kanały telegramowe.

original
AP

Spośród dziesiątków kanałów telegramowych poświęconych białoruskiemu ruchowi, najpopularniejszy NEXTA (lub nekh-ta, czyli “ktoś” w języku białoruskim) ma ponad 2 miliony obserwujących – nie jest to liczba nieistotna dla kraju, gdzie żyje 9,5 miliona osób. Kanał, prowadzony przez 22-letniego mieszkańca Białorusi Sciiapana Światłou, funkcjonuje nie tylko jako źródło informacji i wiadomości dla protestujących, lecz również jako wirtualna siedziba ruchu. “Czas wziąć życie kraju w nasze ręce!” – czytamy wiadomość przypiętą na górze kanału, zawierającą instrukcje na 16 sierpnia oraz listę żądań protestujących (odejście Łukaszenki, natychmiastowe uwolnienie wszystkich więźniów politycznych, sprawiedliwość dla zamordowanych lub torturowanych).

original
AP

Wpływy kanału nie umknęły uwadze władz białoruskich, które w tym miesiącu wszczęły postępowanie karne przeciwko Sviatlou. Łukaszenka starał się również podciąć terrorystów poprzez zakłócanie dostępu do Internetu w kraju – taktykę stosowaną przez inne rządy, w tym w Indiach, Iranie i Egipcie. Jednak i tutaj Białorusini mogli wykorzystać doświadczenie protestujących w takich miejscach jak Hongkong i Indie na swoją korzyść. Po wyjściu z internetu zwrócili się do aplikacji offline, takich jak Firechat i Bridgefy, które umożliwiają użytkownikom komunikację bez połączenia z internetem. Narzędzia VPN, takie jak Psiphon, popularne wśród aktywistów w Chinach i Iranie, zgłosiły gwałtowny wzrost liczby użytkowników dzień po wyborach na Białorusi.

original
Sergei Grits / AP

Białorusini nie mają czasu, nie mogą czekać. Protesty trwające miesiącami zrujnują gospodarkę

Podczas gdy niektóre ruchy protestacyjne osiągają swoje cele i zanikają w pamięci, inne, takie jak ruch prodemokratyczny w Hongkongu i protesty “żółtej kamizelki” we Francji, pokazały niezwykłą siłę jak mogą głęboko wejść w pamięć.

original
AP

Ale Białorusini mogą nie mieć takiego czasu. Podobnie jak inne gospodarki, Białoruś została ciężko doświadczona przez pandemię, podczas której ponad połowa ludności odnotowała spadek dochodów. Ci, którzy obecnie strajkują, mogą nie być w stanie robić tego w nieskończoność. Jeśli protesty przeciągną się do zimy to z gospodarki nic nie zostanie.

original
Sergei Grits / AP

Być może największym czynnikiem powodzenia protestów jest sam Łukaszenko. Pomimo skali opozycji wobec niego, a także widocznej niechęci Rosji do angażowania się, prezydent nadal jest nieugięty. Jak widzi Łukaszenka, jego los jest nierozerwalnie związany z losem samego kraju. Nie zabijajcie własnymi rękami swojej przyszłości, przyszłości swoich dzieci. – powiedział prezydent swoim zwolennikom. Upadek pierwszego prezydenta będzie oznaczał początek Twojego końca.

To jest ryzyko, które protestujący chcą podjąć. Eksperci komentują, że Łukaszenko wciąż wierzy, że może być wszystko po staremu, ale nigdy już tak nie będzie.

Jeżeli chcesz napisać coś o Białorusi, rewolucji o protestach, jak wyglądała dyktatura władzy – napisz do Nas, czekamy na Ciebie kontakt@veto.media

Jeden komentarz

Dodaj odpowiedź

    Jeden ping

    1. Pingback:

    Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

    Zbigniew Stonoga skazany

    Wymiar Sprawiedliwości ZNOWU PRZEŚLADUJE STONOGĘ!

    Dental Implants for Young Adults min

    Jak zarządzać domowym budżetem w kilku krokach