w ,

Jakub Mościcki: złoto głupców

Felieton Jakuba Mościckiego

Znaleziony w ziemi siarczek żelaza (Piryt), dla niewprawionego oka może wyglądać jak najprawdziwsza bryłka złota. Początkowe euforia znalazcy jest jednak szybko weryfikowana przez rynek, który wycenia znalezisko nie na setki tysięcy złotych, a na zaledwie kilka złotych.

Wiele wskazuje na to, że obecna hossa na rynkach jest takim właśnie złotem – “złotem głupców”, czy raczej “hossą głupców”.

W natłoku skrajnie złych danych z realnej gospodarki – lawinowo rosnącym bezrobociem, tragicznymi wynikami sprzedaży detalicznej, spadkiem sprzedaży nieruchomości, spadkiem PKB i wzrostem inflacji, pojawiają się nagle indeksy giełdowe – całe na zielono. Wielu chciałoby wierzyć, że najgorsze jest już za nami i odbicie na giełdach zwiastuje odbicie w gospodarce.

Według niektórych badań, w zależności od przyjętej metodologii pomiaru, giełda wyprzedza realną gospodarkę o około 3-6 miesięcy. Gdyby przyjąć takie założenie za prawdę, to w okolicach wakacji wszystkie rozwinięte gospodarki, dotknięte obecnie restrykcjami wirusowymi, działałyby dokładnie tak samo dobrze jak przed wybuchem pandemii. Co prawda coraz więcej upublicznionych danych pokazuje, że covid-19, nie jest tak groźny jak początkowo zakładano i podejście Islandii i Szwecji okazało się prawidłowe, ale mleko już się rozlało.

Pierwsze domina w światowej sieci globalnych powiązań zaczęły się przewracać. Dług, który w rosnącej gospodarce pozwala na zwiększenie inwestycji i poprawę konkurencyjności (pomijam tutaj patologiczne zadłużanie się na skup akcji własnych), teraz okazał się pętlą na szyi, która zaczęła się zaciskać – tym mocniej im dłużej pozostajemy w stanie zamrożenia gospodarek. Coraz więcej rąk wyciągniętych w kierunku rządów po pomoc i bail outy, nie zwiastuje szybkiego zakończenia kryzysu. Istnieje giełdowe powiedzenie, które inwestorzy powtarzają sobie pół żartem, pół serio, że kryzys jest jak odpływ na morzu, który pokazuje kto pływał nago. Obecny kryzys pokazał, że mało kto pomyślał o kąpielówkach.

Wystarczyło 2-3 tygodnie aby lwia część firm stanęła na skraju bankructwa. Czy taka sytuacja może zwiastować szybkie odbicie i powrót do “normalności”? Szczerze w to wątpię. Myślę, że najgorsze dopiero przed nami, a inwestorzy giełdowi dali się zwieść myśleniu życzeniowemu.

Historia lubi się powtarzać, więc możemy zwrócić się w kierunku historii po odpowiedzi.

Podobną sytuację mieliśmy w kryzysie roku 1929. Szczyt indeksu Dow osiągnął wartość w okolicy 5674 punktów. Następnie nastąpiła szybka korekta do poziomu 3565 punktów, tylko po to żeby zaraz odbić do poziomu 4369 punktów. Spadek do dna 1932 roku był kontynuowany konsekwentnie, ale z lokalnymi korektami trendu spadkowego.

Podobnie wyglądało pęknięcie bańki 2000, kiedy trend spadkowy był przerywany lokalnymi, dosyć pokaźnymi korektami wzrostowymi. Spadki i w tym przypadku trawły znacznie dłużej niż kilka miesięcy. 

Czy i tym razem będzie podobnie?

Wszystko wskazuje na to, że tak, a obecne odbicie korekcyjne trendu spadkowego właśnie się kończy. Brak optymizmu co do przyszłości giełdy pokazują również najwięksi inwestorzy, którzy pozbywają się akcji lub wstrzymują się z jakimikolwiek zakupami. Niedawno media obiegła informacja, że Warren Buffet pozbył się posiadanych przez siebie akcji linii lotniczych.

Jeśli człowiek słynny z tego, że jest łowcą dobrych okazji, pozbywa się akcji, możemy przypuszczać, że jego pogląd na przyszłość nie jest zbyt optymistyczny. Jako ciekawostkę należy dodać ostatni wpis Elona Muska, który oznajmił wszystkim, że w jego opinii akcje Tesli są przewartościowane – tutaj też można przypuszczać, że spodziewa się on spadków.

Czy zatem historia powtórzy się po raz kolejny? Wiele na to wskazuje. Bardzo niepokojący jest też napływ nowych inwestorów, którzy gremialnie rzucili się do otwierania kont maklerskich. Chyba jeszcze nigdy w historii giełdy, “ulica” nie kupiła w dołku i nie spodziewam się, że tym razem będzie inaczej – spodziewam się raczej “odbicia zdechłego kota”.

Napisane przez Szymon Machalica

kontakt@veto.media
instagram: vetopolska

4 komentarze

Dodaj odpowiedź

    2 pingi oraz trackbacki

    1. Pingback:

    2. Pingback:

    Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

    Dlaczego giełda gwałtownie rośnie w obliczu pandemii? Ponieważ Trump uważa, że to może go uratować

    Z. Gowin: Cały czas miałem nadzieję, że obudzimy się rano z Trzaskowskim jako prezydentem