w ,

Ofiary kryzysu migracyjnego: Milicja płaci za twoją głowę, a potem zmusza cię do płacenia za twoją wolność

Wczoraj (06.08.2020) u wybrzeży Nouadhibou w Mauritania 40 osób rozbiło się na swojej łódce, która miała zaprowadzić ich do „lepszego życia”. Niestety pozostał tylko jeden ocalały w tej tragedii, pochodzi z Republiki Gwinei. Tylko w tym roku ponad połowa z 6200 ludzi wróciła do Libii w tym roku. W tej sumie liczba kobiet to 264, a dzieci 202 – co stanowi około 7,5% wszystkich migrantów. Od 2017 roku dziesiątki tysięcy migrantów zostało przymusowo zawróconych do swojej ojczyzny.

Wszyscy Migranci Oficjalnie Zawróceni Do Swoich Krajów

Poza radarem

Od czasu rewolucji w Libii w 2011 roku państwowe siły bezpieczeństwa takie jak straż przybrzeżna i jednostki spraw wewnętrznych składały się z głównie ze zbioru bojówek, losowych najemników, których interesował tylko zarobek. W krajach afrykańskich najwięcej można zarobić właśnie działając przy takich instytucjach. Rekrutacja jest bardzo łatwa – biorą prawie wszystkich. Przemysł leży, rozwój jest jak to w krajach trzeciego świata, więc nikt nie szuka pracy na etacie w korporacji tylko walczy o przetrwanie robiąc wszystko za parę dolarów.

Zatrzymanym nie przyznaje się praw ani żadnych procesów sądowych czy urzędowych. Są donoszenia o brutalnym  traktowaniu owych migrantów, pobiciach, brak jakiejkolwiek higieny dla zatrzymanych oraz często śmierdzi w skutek chorób (najczęściej uleczalnych).

Kontrolowanie owych centr migracyjnych jest bardzo śliskie, ponieważ często się otwierają, zamykają, ponownie otwierają już z nowym zarządem. Zależy pod kogo ręką się otworzą (GNA / Haftar) to podlegają trochę innym zasadom.

Powracający imigranci są kierowani do czterech ośrodków gromadzenia danych i prowadzenia dochodzeń – trzech w Trypolisie i jednego w Zuwarze, nadmorskim mieście ulokowanym 100 kilometrów na Zachód od stolicy, a rząd nie uznaje ich oficjalnie.

Przetrzymywani Migranci

Oprócz tych o których każdy wie, są jeszcze przemytnicy, którzy poprzez łapówki lub działanie pod przykrywką przejmują migrantów, aby później nimi handlować. Często są to nowe organizacje, których nie ma jeszcze w żadnym spisie nielegalnych organizacji takich jak Global Initiative Against Transnational Organised Crime.

Jeden z byłych więźniów powiedział, że nie ma pojęcia, czy był w oficjalnym ośrodku detencyjnym prowadzonym przez DCIM, czy w nieoficjalnym miejscu po tym, jak został ściągnięty z autobusu, który zabrał go do prowizorycznego więzienia z portu w Trypolisie. Jeśli nie pojawią się agencje ONZ, trudno jest więźniom odróżnić. Warunki są ponure, a nadużycia występują w obu miejscach: W ośrodkach nieoficjalnych wymuszenia są systematyczne, podczas gdy w ośrodkach oficjalnych są one zazwyczaj dokonywane przez poszczególnych pracowników, zgodnie z raportem GI.

Pomiędzy opisem byłego więźnia, a informacjami pochodzącymi od grupy pomocowej, która uzyskała dostęp do obiektu – ale odmówiła identyfikacji z obawy przed narażeniem swojej pracy – grupa pomocowa uważa, że migrant został zabrany do nieformalnego ośrodka w Trypolisie o nazwie Shaaria Zawiya, poza zasięgiem agencji ONZ.

W czasie, gdy tam był, obiekt ten znajdował się pod kontrolą dowódcy milicji o brutalnej reputacji, według źródła wysokiego szczebla z grupy pomocowej. Dowódca został ostatecznie zastąpiony pod koniec 2019 roku, ale nie przed próbą wymuszenia na setkach ludzi.

Kilka nocy po jego przybyciu do centrum, wszyscy tam przetrzymywani mieli zapłacić 3.000 libijskich darów – około 500 dolarów na libijskim czarnym rynku. Milicja rozdzieliła zatrzymanych według narodowości i podrzuciła każdej grupie telefon komórkowy. Dali jeden Erytrejczykom, jeden Somalijczykom, a jeden Sudańczykom. Więźniom kazano zadzwonić do ich rodzin i żebrać.

Migranci W Niewoli

Ci, którzy nie mogli zapłacić, marnieli w ośrodku, dopóki nie sprzedano ich za niższą kwotę innej milicji, która próbowała wymusić na nich mniejszy okup, by zarobić na tym zysk. Jest to szeroko rozpowszechniony trend w całej Libii: Milicja sprzedaje imigrantów, których nie może wymusić, by zrobić miejsce dla nowych zakładników.

Rosnąca presja na Unię Europejską, aby dokonała kroków

Gwałtowny wzrost liczby zaginięć budzi dalsze obawy dotyczące przestępczości i łamania praw człowieka w ramach systemu przechwytywania i zatrzymywania przez władze libijskie, który UE i państwa członkowskie UE finansują i wspierają od 2017 roku.

Celem wsparcia ma być pomoc w rozbijaniu sieci przemytniczych – zmniejszenie liczby osób ubiegających się o azyl.

Nasilający się konflikt w Libii i kryzys koronawirusowy sprawiły, że według IOM sytuacja humanitarna osób ubiegających się o azyl i migrantów w kraju jest “gorsza niż kiedykolwiek”.
Jednocześnie Włochy i Malta jeszcze bardziej odwróciły się od ratowania ludzi na morzu.
Włochy skonfiskowały statki poszukiwawcze i ratownicze należące do organizacji pozarządowych, podczas gdy oba kraje wielokrotnie nie reagowały lub reagowały powoli na wezwania o pomoc, a Malta wynajęła nawet prywatny statek rybacki w celu odesłania uratowanych na morzu ludzi do Libii.

Obecnie szacuje się, że w Libii przebywa co najmniej 625 tys. migrantów i 47 859 zarejestrowanych osób ubiegających się o azyl i uchodźców. Z tej liczby około 1 760 migrantów – w tym 760 zarejestrowanych osób ubiegających się o azyl i uchodźców – znajduje się w ośrodkach detencyjnych prowadzonych przez DCIM, według danych IOM i UNHCR, choć dane IOM obejmują tylko osiem z 11 ośrodków DCIM.

Liczba osób przetrzymywanych w nieoficjalnych ośrodkach i prowizorycznych związkach nie jest znana, ale na podstawie tych, które nie zostały rozliczone i zgłoszonych doświadczeń migrantów, może być wielokrotnie wyższa. Ostatnie szacunki Liama Kelly’ego, dyrektora Duńskiej Rady ds. Uchodźców w Libii, wskazują, że w ostatnich latach przebywało w nich w pewnym momencie aż 80 000 osób.

Peter Stano
Peter Stano

Peter Stano, oficjalny rzecznik Komisji Europejskiej do spraw zagranicznych, powiedział TNH, że UE nie uważa Libii za bezpieczny kraj, ale że jej priorytetem zawsze było powstrzymanie nielegalnej migracji, aby uniemożliwić migrantom ryzykowanie życia, przy jednoczesnej ochronie najsłabszych.

Jeden z więźniów potrzebował wojny, aby mieć możliwość ucieczki z aresztu. W styczniu tego roku placówka, w której przebywał, znalazła się pod ciężkim ostrzałem podczas bitwy o Tripoli. Dziesiątki migrantów, w tym Yasser, uciekło przed nim.

Obecnie mieszka on w zatłoczonym domu wraz z innymi Sudańczykami ubiegającymi się o azyl w nadmorskim mieście Zawiya i twierdzi, że powrót do ubóstwa i niestabilności w Sudanie jest wykluczony. Mając na uwadze Europę, nadal zamierza przekroczyć Morze Śródziemne, ale boi się, że zostanie przechwycony przez libijską straż przybrzeżną, przemycony i ponownie wymuszony.  

“Milicja płaci za twoją głowę, a potem zmusza cię do płacenia za twoją wolność.”

2 komentarze

Dodaj odpowiedź

    2 pingi oraz trackbacki

    1. Pingback:

    2. Pingback:

    Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

    Światowy BIG-TECH w czasie kryzysu. Ranking największych spółek

    FED – podnosi inflację?